Plastic Nee-san
Jakiś czas temu internety zasypała spora ilość totalnie porąbanych gifów z jednego anime. Właśnie je obejrzałam i mam jedno zastrzeżenie - gify owe nawet w połowie nie oddają szaleństwa tej serii, są bowiem krótkie i brakuje im dźwięku. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz tak głośno się śmiałam!
Nee-san, Okappa i Maki-Maki to trzy członkinie szkolnego klubu modelarskiego. Ta pierwsza to typowa kretynka w głównej roli, ta druga to typowa Straszna Dziewczyna, a ta trzecia myśli głównie o chłopakach i swojej nieszczęśliwej miłości. W dwunastu dwuminutowych odcinkach ciężko bardziej kogoś scharakteryzować, zwłaszcza, że pojawia się też i kilka innych postaci - między innymi ten słynny chłopak, który rozrywa na sobie ubranie samym napięciem mięśni.
Bez kozery przyznam, że to jest właśnie to, po co oglądam animacje. W końcu narysowanie konia w biegu czy strzelających ubraniem młodych ludzi kosztuje tyle samo przy tej samej ilości klatek. Gdyby chciano nakręcić wersję aktorską, potrzebna by była duża ilość efektów specjalnych, które muszą dużo kosztować, żeby się dobrze komponować z całością. W tym siła i potęga animacji!
Zróbcie sobie przysługę i obejrzyjcie. To niecałe pół godziny, a frajdy jest co niemiara. Największym problemem tego anime jest jego krótkość, bo CHCE SIĘ WIĘCEJ HALO JAPONIO WIĘCEJ PROSZĘ. A, no i po wszystkim obejrzyjcie jeszcze raz czołówkę - piosenka jest ładna, a i z animacji więcej zrozumiecie.